mnm© Copyright 2017 by WebWave

Odcinek 10 - Jak budować relacje z publicznością

Dzień dobry, witajcie, cześć. Witam Was w dziesiątym odcinku podcastu „Mówić każdy może”. Tytuł odcinka – „Jak zbudować relacje z publicznością?”. Zapytacie, z jakiego powodu taki temat? Otóż wiecie, każdy z nas, każdy kto chce przemawiać, ma zapewne coś ciekawego do powiedzenia. Każdy z nas chciałby choć przez chwilę sprawić, żeby ludzie poczuli to, co chcemy im przekazać. Każdy z nas chciałby podzielić się zapewne czymś naprawdę wartościowym, czegoś kogoś nauczyć, przekazać jakąś ideę. Jest tylko jeden mały problem. By kogoś czegoś nauczyć, by przekazać mu swoją ideę, by stworzyć myśl w jego głowie, by sprawić, że poczuł to o czym mówimy, to musimy mieć przyzwolenie naszego słuchacza.

 

Metaforycznie nasz słuchacz, czy nasi słuchacze, muszą nas wpuścić do swojej głowy, otworzyć te swoje wrota percepcji i pozwolić nam tam wejść. Nie ma co ukrywać, że jako ludzie nie jesteśmy komputerami, mamy całe mnóstwo mechanizmów obronnych, żeby pewnej wiedzy nie przyswajać. Dlatego właśnie, jeśli chcesz, żeby to co masz do przekazania trafiło do Twojej publiki, to musisz zdobyć kredyt zaufania. Musisz zbudować relacje z tymi swoimi słuchaczami, najlepiej od samego początku wystąpienia. Zatem stąd dzisiejszy odcinek. Jeśli chcesz dowiedzieć się, co wpływa na budowanie relacji i jak te relacje zbudować w sposób bardzo szybki, na samym początku swojego wystąpienia, zapraszam Cię do wysłuchania tego odcinka.

 

02:52

Sposób nr 1

 

Pokaż swojej publiczności, że czujesz się z nią dobrze.

 

Hm, no właśnie, co to może oznaczać i jak to zrobić. Najlepiej zrobić to poprzez nasze zachowanie. Często to zachowanie, tą taką mowę niewerbalną, czyli naszą mowę ciała. Pamiętajcie, że wystąpienie, każde wystąpienie, każda prezentacja, jest wymianą energii. Ludzie po prostu w jakiś dziwny, magiczny sposób, czują, czy my czujemy się z nimi dobrze, czy czujemy się dobrze w tym miejscu, w którym jesteśmy, czy nie. No i w związku z tym, co możemy zrobić jako osoby występujące, żeby ta nasza publiczność, poczuła, że jest nam z nimi dobrze. Po pierwsze - uśmiech. Uśmiechnijcie się. Wiele badań wskazuje na to, że bardziej lubimy osoby, które po prostu się uśmiechają. Kojarzy nam się to z pewnego rodzaju serdecznością, dlatego jeśli przemawiasz, nawet w jakiejś poważnej sprawie, to możesz zaszczycić innych przecież swoim uśmiechem, możesz wyjść na scenę, uśmiechnąć się do nich, a dopiero później zacząć mówić.

 

Możesz również utrzymywać kontakt wzrokowy, kontakt, który spowoduje, że właśnie ludzie dadzą Ci ten kredyt zaufania, czyli wyjdź na scenę, spójrz swojej publice w oczy, oczywiście nie w sposób agresywny, nie za długo, ale utrzymuj ten kontakt wzrokowy. Czuj się tam dobrze i pewnie z tym kontaktem, wtedy Twoja publiczność, będzie miała wrażenie, że mówisz do nich. Każdy z osobna, będzie miał wrażenie, że mówisz właśnie do niego. Możesz się również poruszać po scenie, w sposób, który skraca dystans i buduje te relacje. Jak to zrobić?. Podejdź bliżej sceny, nie odgradzaj się od swojej publiczności, jeśli masz taką możliwość, jest to adekwatne, to możesz również wyjść do osób, które Cię słuchają. To zazwyczaj dość dobrze buduje relacje, dość dobrze skraca dystans i jesteś pewnego rodzaju wtedy członkiem tej grupy, która siedzi po drugiej stronie, mimo, że to Ty masz mikrofon, to jesteś tak naprawdę z nimi.

 

No i na końcu, co możesz jeszcze zrobić ? Pokaż im po prostu, że dobrze się bawisz, że bycie tutaj z nimi, jest dla Ciebie czystą przyjemnością, a to dość mocno składa się na to właśnie, że się uśmiechasz, że patrzysz im prosto w oczy, że zachowujesz się w pewien sposób na luzie, ale oczywiście z szacunkiem dla swojej publiczności, wtedy poczują, że jak to się mówi, jesteś swój chłop. Podsumowując, żeby pokazać swojej publiczności, że dobrze się z nimi czujesz, uśmiechnij się wchodząc na scenę, złap kontakt wzrokowy, poruszaj się po tej scenie pewnie, ale z szacunkiem dla innych, skróć ten dystans no i pokaż im, że świetnie się bawisz, że razem z nimi świetnie się bawisz. Jeśli tak podejdziesz do tego, żeby pokazać innym, że dobrze Ci tutaj, to z pewnością zbudujesz relację ze swoją publiką.

 

05:58

Sposób nr 2

 

Bądź autentyczny.

 

Chciałbym nawet powiedzieć, wiecie, jak w reklamach, w telewizji - "bądź sobą", ale to nie zawsze dobry sposób, lepiej po prostu być autentycznym. Dlatego bądź autentyczny, czyli jaki? No właśnie. Taki jaki jesteś na co dzień. No, chyba że nie do końca potrafisz się zachować, no to wtedy może nie do końca bądź autentyczny, ale już bez żartów. W mojej ocenie autentyczność, to po prostu brak udawania kogoś innego. Brak zachowywania się w sposób taki wiecie, sztuczny, przerysowany, w sposób, który jest ponad miarę wystudiowany, który po prostu nie jest nasz. Oczywiście pamiętajcie, żeby nie mylić autentyczności, z brakiem przygotowania, bo czasami tak się zdarza. Spotykam często na szkoleniach osoby, które mówią - "a, jestem autentyczny, czyli tak jak mnie Panie Boże stworzyłeś, tak wychodzę na scenę no i coś tak wymyślę". Nie. To jest brak przygotowania, a brak przygotowania to jest brak szacunku dla naszej publiczności.

 

Podam Wam przykład, taki prosto z życia, z moich szkoleń, które często przeprowadzam. Pokazuję uczestnikom szkolenia, wystąpienie profesjonalnego mówcy. Wystąpienie naprawdę dobrej jakości, w ogóle zresztą zdobyło kiedyś dość ważną nagrodę, tzn. ten mówca dzięki temu wystąpieniu, no i odtwarzam film dla osób na szkoleniu po to, żeby później po tym filmie kilkuminutowym, zapytać - " słuchajcie, jakie mieliście wrażenia z tego filmu, co Wam się podobało, co Wam się nie podobało, generalnie, jak oceniacie to wystąpienie? ".

 

No i co się dzieje? Większość osób, mówiąc tak kolokwialnie, nie kupuje tego mówcy. I teraz, dlaczego? Nie kupują go z jednego bardzo prostego powodu. Ponieważ było ponad miarę wystudiowane. Mieli takie uczucie, że po prostu wyszedł aktor, który odgrywa jakąś scenę. Brakuje im, tym wszystkim, tego człowieka, który do nich mówi. Oni mają takie poczucie, że ktoś to, no właśnie, odgrywa, nie ma w tym żadnej autentyczności, wszystko jest takie przesadne, wystudiowane, wiecie, każdy oddech, każdy gest. My tego nie lubimy. Można powiedzieć, że na kilometr wyczuwamy pewną wiecie, nieuczciwość, czy sztuczność. No i jak pytam ich dalej - "ok, ale co Wam się podobało?" - " No podobało nam się, że on był świetnie przygotowany, w ogóle merytoryczne to było i cała historia była świetna, ale jakoś źle się nam tego słuchało".

 

I chcę Was ostrzec przed tym. Jeśli macie wybrać przed tym, żeby przygotować się w sposób, wiecie, perfekcyjny, a między autentycznością, to raczej szedłbym w stronę autentyczności, co nie znaczy, że nie macie być przygotowani. Pamiętajcie, jeśli chcecie zbudować dobre relacje ze swoją publicznością, po prostu bądźcie tacy, jacy jesteście na co dzień. Co to może również oznaczać? Jeśli na co dzień masz bardzo dużo energii, wiesz, mocno gestykulujesz i mówisz szybko, to oczywiście dobrze jest trochę obniżyć ten ton, nie mówić aż tak szybko, ale dalej mieć tą swoją energię. Czyli gestykulować wiecie, jak taki przysłowiowy Włoch, machając tymi rękami, natomiast jeśli na co dzień jesteś raczej spokojną osobą, to może warto popracować nad tym, żeby jednak tą energię podnieść, no ale nie przesadzać, bo Ty się będziesz z tym źle czuł, źle czuła, a Twoja publiczność również, ponieważ wyczują, że to nie jest Twoje.

 

No i jeszcze jedno w autentyczności. Świetnie jeśli mówisz o czymś, co po prostu ma dla Ciebie znaczenie, co Cię kręci, co jest Twoją pasją, wtedy o tą autentyczność zdecydowanie łatwiej. Polecam, bądźcie autentyczni, pamiętajcie o przygotowaniu, natomiast zachowajcie tą swoja iskrę, to co jest Waszą przewagą, ponieważ pamiętajcie, nie macie konkurencji, Wy jesteście jedyni, nie ma drugiej osoby na świecie takiej jak Wy.


09:55

Sposób nr 3

 

Podziel się osobistym doświadczeniem.

 

Większość prezentacyjnych hitów na konferencjach TED, to wystąpienia wyrażające osobiste historie. Często w ogóle jest tak, że można powiedzieć, całe wystąpienie jest jedną wielką historią. Historie podczas, których mówca w pewnym sensie odsłania się, odsłania swoje jakieś wiecie, problemy, wyzwania, z którymi musiał się zmierzyć i często jakieś swoje ciemne strony, jakieś lęki, jakieś porażki, czy trudne przeżycia.

 

Dobra i pamiętajcie, prawdziwa historia osobista, prawie zawsze wciąga publiczność i jest takim dobrym sposobem na wzbudzenie uwagi. Zainteresowanie publiczności często wzbudzenie relacje, no bo któż z nas nie przeżył w swoim życiu jakichś trudnych sytuacji. Wtedy dość łatwo nam się utożsamić z taką osobą, z jej trudną sytuacją, wzbudza to też często wiecie, naszą empatie. Współodczuwamy w pewnym sensie dokładnie to, co odczuwał mówca i jest to naprawdę świetny, świetny sposób.

 

Natomiast uważaj na jedną rzecz. Ważne, żeby nie opowiadać takich osobistych historii, wiecie, często trudnych, tylko po to, żeby wzbudzić jakieś emocje, tylko po to, żeby no mówiąc wprost, trochę zmanipulować publicznością, żeby zyskać jej przychylność, żeby bardziej się do nas zbliżyła, po to, żeby zrealizować jakiś swój wiecie, niecny plan, czy niecny cel.

 

Historia, nieważne jaka, zawsze ma wspierać główny cel naszego wystąpienia. Jeśli chcesz kogoś do czegoś przekonać, to historia będzie adekwatna, jeśli morał z niej płynący, będzie wspierał główny Twój cel prezentacji. Jeśli chcesz wzbudzić jakąś refleksję, to niech ta historia też wzbudza jakąś refleksję. Jeśli chcesz komuś pokazać jakąś drogę, co warto w życiu robić, a czego warto nie robić, albo w biznesie, to również ta historia musi wspierać ten cel. Nie może być tak, że wrzucisz po prostu jakąkolwiek historię, bo masz jakąś ciekawą historię i wrzucisz ją do swojego wystąpienia, po prostu dlatego, żeby właśnie wzbudzić emocje. Nie możemy tak robić, bo naprawdę zostanie to przez ludzi akurat odebrane zdecydowanie gorzej, niż byśmy chcieli.

 

Ludzie wyczuwają pewien fałsz, pewną manipulację na kilometr i raczej ta historia, zamiast wzbudzić pewnego rodzaju taką wspólność odczuwania, raczej wzbudzi gniew, czy wręcz jakąś delikatną agresję. I jeszcze jedna ważna rzecz. Jeśli zdecydujesz się na opowiedzenie osobistej historii, jakiejś trudnej, o Twoich przeżyciach, która ma zasadność i dobrze wpisuje się w cel Twojego wystąpienia, to pamiętaj o jednej rzeczy. Opowiadaj ją dopiero wtedy, jak już sobie z tym poradzisz w życiu. Dlaczego?. Ponieważ wystąpienie nie powinno być autoterapią. Ponieważ wystąpienie powinno inspirować, dawać przykład, pokazywać co można zrobić i możesz to zrobić tylko wtedy, kiedy już sobie z tym poradziłeś, bo wtedy jesteś pewnego rodzaju autorytetem. Przeszedłeś tą drogę i mówisz innym, co można z tym zrobić. Pamiętaj, dobra osobista historia, jest świetnym sposobem na zbudowanie relacji, ale dziel się swoim życiem w sposób mądry i ze smakiem.


13:18

Sposób nr 4

 

Spraw, by ludzie się uśmiechnęli.

 

Po prostu moi drodzy, wywołaj uśmiech. Wywołaj uśmiech, ale pamiętaj, że wywoływanie uśmiechu i humor na scenie, to wyższa szkoła jazdy. Nie każdy ma taką, wiecie, błyskotliwość, polot, umiejętność opowiadania historii, żartów, tego co jest śmieszne. Dlatego humor jest świetny, ale trzeba też z nim uważać. Pamiętaj, że jeśli na samym początku rozśmieszysz publiczność, no to w pewnym sensie zburzysz jakiś tam delikatny mur, czy opór, który zawsze na początku się pojawia. Ludzie z pewnością Cię kupią, ale znowu, kupią Cię wtedy, jeśli to będzie autentyczne i jeśli będzie to dobre.

 

No i teraz, tak jak wspomniałem, nie jest to łatwe, dlatego żeby to zrobić dobrze, to mam dla Ciebie kilka podpowiedzi. Po pierwsze, podpowiedź i ostrzeżenie. Moi drodzy, nie opowiadajcie dowcipów. Dowcipy, to najgorsze z możliwych rozwiązań. Dlaczego?. Po pierwsze, możesz kogoś obrazić. Czyli powiesz jakiś dowcip, który odnosi się, nie wiem, do jakiejś grupy społecznej, do jakiejś wady i zapewne, wśród publiczności, będzie ktoś, kogo to dotyczy. Możesz kogoś obrazić, możesz sprawić, że komuś będzie przykro albo smutno.

 

Z drugiej strony, kwestia dowcipów, no to jest kwestia gustu. Jeden dowcip kogoś będzie śmieszył, kogoś innego będzie nie śmieszył, dla kogoś po prostu będzie zabawny, dla kogoś będzie niesmaczny. Więc znowu pamiętaj, żeby z tym uważać. No i po trzecie, dowcipy trzeba umieć opowiadać. Znam wiele osób, które to potrafią i znam jeszcze więcej osób, które tego nie potrafią, a mimo wszystko próbują i jest to, pamiętajcie moi drodzy, niebezpieczna gra. Dlatego, jako pierwszy element, jeśli chodzi o wywoływanie uśmiechu, pamiętaj, nie opowiadaj dowcipów, bo zazwyczaj się to źle kończy.

 

Zatem, co możesz zrobić?. Jeśli chcesz opowiedzieć jakąś zabawną historię albo sprawić, żeby ludzie się uśmiechnęli, to najlepszym sposobem, jest pewnego rodzaju jakiś żart sytuacyjny. Najlepiej dotyczący Ciebie, jako prezentera, Ciebie jako mówcy. Dlaczego? Bo zawsze najlepiej działa, tak zwana, autoironia, czyli jeśli chcesz się z kogoś pośmiać, to pośmiej się z siebie. Zapewne masz mnóstwo historii, które, no właśnie, pokazują, że nie zawsze postępujesz mądrze, że czasami popełniłeś jakiś głupi błąd albo wydarzyło się coś po prostu zabawnego w Twoim życiu. I co to daje, że zastosujesz autoironie?

 

Po pierwsze, ludzie poczują, że jesteś normalnym człowiekiem, tak jak oni, po drugie jeśli to jest naprawdę zabawne, to wzbudzisz jeszcze większą sympatię, bo pomyślą sobie, "tak, to jest równy gość, z tym człowiekiem można konie kraść, chce go posłuchać, bo miał ciekawe rzeczy w życiu, a niektóre z nich, są w ogóle podobne do moich". Dlatego, żeby Wam to dobrze zobrazować, no bo jesteśmy w formie podcastów, w formie mówienia, to żebyście mieli fajny przykład, to nie opowiem o tym, ale polecę Wam, bardzo dobry przykład otwarcia wystąpienia, w którym jest zastosowana właśnie autoironia.

 

Jest to wystąpienie Janiny Bąk, na konferencji TED. Wystąpienie o tytule " Ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla? ". Janina w bardzo, moim zdaniem, ciekawy i zabawny sposób, ogrywa tam swój stres, jednocześnie trochę się śmiejąc z samej siebie, co zdecydowanie buduje relacje, zdecydowanie sprawia, że ludzie po prostu się świetnie tam czują. Pod tym nagraniem, znajdziecie link do tego wystąpienia, zachęcam do całego wystąpienia, do obejrzenia całego wystąpienia, ale to o czym mówię jest w ciągu dwóch pierwszych minut. Zdecydowanie zapraszam. Pamiętajcie, jeśli sprawicie, żeby ludzie się uśmiechnęli w sposób mądry i ze smakiem, no to na pewno macie kupioną publiczność.


17:22

Sposób nr 5


Odstaw swoje ego na boczny tor.

 

Hm, bardzo trudne, prawda? No bo przecież już samo bycie na scenie, już samo występowanie, pretenduje nas do pewnego poczucia się kimś wyjątkowym, kimś lepszym, kimś kto przecież coś musiał osiągnąć jeśli jest na scenie i teraz mówi do innych ludzi. No i tak zupełnie serio, jest w tym pewno trochę prawdy, jednak epatowanie, wiecie, swoim takim samouwielbieniem, raczej odstrasza, niż zachęca do budowania relacji, niż zachęca do sympatii, do tego, żeby kogoś wysłuchać z uwagą. Dlatego pamiętajcie, my, jako ludzie no niezbyt lubimy takich wiecie, mistrzów świata. Nie lubimy ideałów, nie lubimy osób aroganckich, osób przechwalających się jacy to są super. Takie podejście, to najlepszy sposób, by nasza publiczność po prostu zamknęła się w sobie, przestała słuchać, nawet jeśli nasze wystąpienie jest świetne merytorycznie, nawet jeśli jest bardzo wartościowe, no to wiecie, zamykamy się na taką osobę.

 

Dlatego pamiętaj, Ty, jako prezenter, jako mówca, nieważne czy jesteś na konferencji, czy mówisz do swojego zespołu, czy prezentujesz coś u klienta, czy u siebie w firmie, czy po prostu mówisz do kogokolwiek, to Ty jako mówiący, jesteś dla innych, jesteś dla ludzi, jesteś dla Twoich słuchaczy, masz im coś dać, masz im dać jakąś wartość. Być może, masz im dać chociażby dobre samopoczucie, być może możesz im dać tylko i wyłącznie rozrywkę bez jakiejś takiej wartości merytorycznej, ale masz być dla nich. Uwierz mi, nikt nie przyjdzie posłuchać tego, jaki jesteś świetny.

 

Jeśli już jesteś mistrzem świata, jeśli naprawdę osiągnąłeś w życiu wiele, to raczej ograj to w ten sposób, żeby podzielić się swoim doświadczeniem. Możesz przecież pokazać swoją drogę jaką przeszedłeś, możesz pokazać rozwiązania jakie zastosowałeś. Dzięki temu, zainspirujesz swoich słuchaczy, dzięki temu pokażesz komuś, jak może coś więcej osiągnąć i wtedy stanie się coś, na czym tak naprawdę Ci zależy, bo ludzie po prostu będą Ci wdzięczni i sami z siebie będą Cię w jakiś sposób podziwiali, ponieważ będą mieli dla Ciebie szacunek, że taką drogę przeszedłeś. Naprawdę, nie musisz robić tego dla nich, jeśli odstawisz ego na boczny tor, ludzie z wielką chęcią Cię posłuchają i najprawdopodobniej również polubią.


19:50

Sposób nr 6


Bądź wcześniej i porozmawiaj ze swoja publicznością.

 

Jeśli masz tylko taką możliwość i występujesz, np. na konferencji, ale również wewnątrz firmy, to bądź wcześniej. Oczywiście jest to ważne ze względów logistycznych, też, żeby się przygotować, żeby sprawdzić scenę itd., ale chodzi mi tutaj o to, żeby być wcześniej, porozmawiać z ludźmi, którzy będą Cię słuchali. Dlaczego to jest takie ważne? Ponieważ już zbudujesz relacje, już będziesz miał takie osoby, które można powiedzieć będą Twoimi zwolennikami, będą Cię wspierały podczas tego wystąpienia, no bo jeśli wcześniej porozmawiacie, było mile, sympatycznie, zapytasz ich dlaczego tutaj są, co ich interesuje, co możesz dla nich zrobić itd., to ludzie poczują, że są dla Ciebie ważni.

 

W związku z tym, jak będziesz występował, to tak, po pierwsze Ty się czujesz dobrze, bo wiesz, że po drugiej stronie masz osoby, które dobrze Ci życzą, sprzyjają Ci, a po drugie, ludzie czują, że już jest jakaś więź między nimi, a Tobą. Zdecydowanie ułatwia to późniejsze wystąpienie. Ja osobiście często tak robię na szkoleniach, no bo zawsze jestem wcześniej, niż osoby, które przychodzą na moje szkolenie i zawsze staram się z nimi rozmawiać, często na tematy, wiecie, nie merytoryczne, bądź z jakiegoś obszaru około szkoleniowego i co jest jeszcze w tym świetne? Ja podczas szkolenia, podczas warsztatu, mogę się do tego odwołać. Ja wiem, że to dobrze działa, ja wiem, że dla tych osób, jest to w jakiś sposób ważne, a nawet jeśli nie na poziomie świadomym, to na poziomie podświadomym. Każdy z nas lubi, jeśli my jesteśmy dla kogoś ważni. Jeśli Ty przyjdziesz wcześniej, porozmawiasz i na przykład się później odwołasz do tego, to ta osoba z pewnością poczuje się ważna. Lubimy to. Nie ma co ukrywać, koniec kropka, tyle.


21:42

Sposób nr 7


Znajdź podobieństwo.

 

Spraw, by ludzie zidentyfikowali się z Tobą. Spraw, byście byli podobni. I to jest taki sposób, który oczywiście nie zawsze jest do wykorzystania, ale jeśli mówisz do jasno określonej grupy, jeśli znasz taką grupę, bo na przykład sam z takiej grupy wyrosłeś, to wiesz co dla nich jest ważne, jakimi wartościami się kierują, co jest dla nich istotne, dlaczego w ogóle tutaj przyszli. No i teraz, co możesz z tym zrobić? Możesz pokazać, że jesteś jednym z nich, że świetnie rozumiesz ich świat, że byłeś w tym świecie albo nadal jesteś w tym świecie i możesz dzięki temu mówić do nich, ich językiem.

 

To naprawdę buduje taki mocny trzon tego, że jesteśmy pewnego rodzaju grupą. Psychologia społeczna wiecie, już od wielu, wielu lat, mówi o tym, że najbardziej lubimy te osoby, które są podobne do nas. Najprzyjemniej jest nam z tymi osobami, które mają podobne wartości, podobne przekonania, więc wykorzystanie tej zasady podobieństwa może nam ułatwić budowanie relacji. No i tu znowu mała przestroga. Pamiętaj o tym, żeby nie robić tego sztucznie, żeby nie manipulować.

 

Pamiętaj o tym, że jeśli mówisz do osób, z którymi nie masz wspólnych elementów, to oczywiście możesz to ograć czymś, co można było nazwać tym, że " słuchajcie, jesteśmy z innych światów, ale bardzo się cieszę, że właśnie dzisiaj, możemy wymienić nasze poglądy...", natomiast nie udawaj, nie okłamuj, bo znowu, ludzie poczują to na kilometr, ale jeśli naprawdę masz coś wspólnego z tymi ludźmi, jeśli naprawdę rozumiesz ich świat, to jak najbardziej z tego skorzystaj, bez wiecie, jakiegoś przesadnego komplementowania tej grupy, po prostu pokaż, że jesteś jednym z nich, dzięki temu szybciej zbudujesz relacje, ludzie będą Cię słuchać z większą uwagą.


23:37

Sposób nr 8


Bądź uważny na reakcje publiczności.

 

Wielu mówców, jest tak bardzo skupionych na sobie, tak bardzo skupionych na tym co właśnie mają powiedzieć, tak bardzo skupionych na tym co się dzieje na scenie, że zapominają, że przecież mówią do innych ludzi, że przyszli tutaj dla innych ludzi, że mają dać wartość tamtym ludziom, że to, co oni sobie w tej chwili myślą, nie do końca ma znaczenie. Znaczenie ma to, co czują i myślą ludzie po drugiej stronie. Więc pamiętajcie moi drodzy, zwracajcie uwagę na to co się dzieje po drugiej stronie. Reagujcie, jeśli potrzeba. Sprawdzajcie, czy to co mówicie, trafia do ludzi. Jeśli trafia, to świetnie, to zauważycie to w oczach tych osób, zauważycie to w mowie ciała.

 

Jeśli nie trafia, to możecie na to zareagować, możecie zmienić aktywność, możecie zmienić tempo, ton, możecie powiedzieć anegdotę, rzucić coś, co po prostu będzie zabawne, żeby na przykład ludzie ożywić albo zmienić tor swojej wypowiedzi, ale reagujcie na to co się dzieje, bo jeśli nie będziecie reagowali, no to wiecie, to będzie trochę taka sytuacja, w której mówca sobie, ludzie sobie. A pamiętacie? Jest to wymiana energii, więc jeśli mówisz do ludzi, przygotowałeś sobie świetną prezentacje, to nie skupiaj się tylko na tym, że masz ją wygłosić od A do Z i zejść po 20 minutach.

 

Najważniejsi są ludzie, którzy są po drugiej stronie. Także reaguj. Nawet jeśli dzieje się coś złego, to być może warto zapytać, " słuchajcie, widzę, że coś się dzieje, być może nie zgadzacie się z tym co mówię, być może coś się wydarzyło, dajcie mi znać, żebym wiedział też jak mam zareagować, czy robimy jakąś przerwę, czy kontynuujemy, chciałbym wiedzieć, co się tutaj właśnie wydarzyło...". Podsumowując. Bądź uważny na to, co się dzieje wśród Twojej publiczności i reaguj na to. Oczywiście w sposób odpowiedni, kulturalny, najlepiej w taki, który Twoja publiczność nawet nie zauważy, że to była reakcja, ale reaguj, bądź czujny i spraw, żeby ludzie dostali to, czego potrzebują.


25:41

Sposób nr 9


Unikaj konfliktogennych tematów.

 

To trudne, ale pamiętajcie, religia, polityka, seks, to najprostszy sposób, by wzbudzić opór i negatywne emocje. No bo zobaczcie, każdy z nas ma swoje poglądy, polityczne, religijne, jakiekolwiek, po prostu mamy swój światopogląd i nie chodzi o to, że jak ja jestem na spotkaniu albo na scenie, to ja gubię ten mój światopogląd, to nie, to nie jest prawda, ale jeśli ja, bądź Ty, jeśli występujesz gdzieś, w jakiejś sytuacji, gdzie nie jest to sytuacja właśnie spotkania, np. jakiejś konkretnej grupy politycznej, to nie do końca dobrym rozwiązaniem, jest dzielenie się swoimi poglądami.

 

Już mówię dlaczego. No bo słuchajcie, biznes to biznes. I teraz, możesz kogoś obrazić, ktoś się może z tym nie zgodzić. Jest Ci to zupełnie nie potrzebne. Absolutnie twierdzę, że każdy z nas ma swoje poglądy i powinien ich w jakichś sposób bronić, jeśli potrzebuje, ma prawo do tych swoich poglądów, ale one mogą nam, zaszkodzić w pewnym sensie, czyli może być sytuacja, w której po prostu ktoś się z nami nie zgodzi, nie jest nam to potrzebne, będzie to budowało konflikty, ktoś nam może popsuć prezentacje. Nie róbcie tego.

 

Żeby Wam to dobrze zobrazować, to chce powiedzieć o organizacji, w której ja jestem. Organizacja, w której właśnie, uczymy się przemawiać, uczymy się bycia liderami, to ToastMasters International. I ta organizacja istnieje ponad 100 lat. I dam sobie rękę uciąć, że istnieje nadal ponad te 100 lat, w wielu krajach na całym świecie, właśnie z jednego powodu, że w tej organizacji, dbamy o własny szacunek. Nie poruszamy na forum przynajmniej, właśnie takich tematów, jak religia, seks, polityka, ponieważ każdy ma prawo do swojego zdania, a uczymy się przemawiać na tematy, w miarę neutralne.

 

W związku z tym, nie ma oporu, ludzie nas słuchają, dają sobie feedback, rozwijają się i dzięki temu, wszystko to pięknie działa. Podsumowując. Unikaj konfliktogennych tematów, bo jest Ci to zupełnie niepotrzebne, czy występujesz w organizacji, bo możesz sobie narobić wrogów, czy występujesz na konferencji, bo znowu możesz sobie narobić wrogów albo po prostu Twój klient, o innych poglądach, nie będzie chciał u Ciebie kupić, dlatego naprawdę, nie warto. Unikaj tego typu tematów, tego typu sytuacji.

 

Moi drodzy. To wszystko, co przygotowałem dla Was na dzisiaj. Mam nadzieję, że temat Wam się spodobał, mam nadzieję, że skorzystacie z tych rad, które tutaj dzisiaj dostaliście. Pamiętajcie, budowanie relacji z publicznością, jest bardzo ważną kompetencją każdego mówcy, każdego prezentera i najlepiej, jeśli zbudujemy te relacje na samym początku naszego wystąpienia.

 

 

Przykład autoironii wspomniany w odcinku

 

Spotify

YouTube

Apple Podcasts

17 sierpnia 2021

Umów się na rozmowę z konsultantem

Umów się na bezpłatną rozmowę
z naszym konsultantem

 

Zastanawiasz się jak lepiej występować publicznie?

Zapisz się 

Zapisz się do
Newslettera

Chcesz być na bieżąco?

Artykuły

Przeczytaj 

Może Cię zainteresować

Zapoznaj się z Polityką Prywatności

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy!
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!
wystąpienia publiczne Facebook
wystąpienia publiczne LinkedIn

Email

+48 535 934 076

lukasz.fiuczynski@flowconsulting.pl

Telefon

Kontakt

Zapisz się 

Bądź na bieżąco
i zapisz się do newslettera 

Słuchaj tam gdzie lubisz

Odcinek 10 - Jak budować relacje z publicznością

Transkrypcja

Flow Consulting wystąpienia publiczne

Bezpłatna rozmowa z Trenerem