mnm© Copyright 2017 by WebWave

Odcinek 1 - Jak przygotować wystąpienie publiczne - cz. 1

 

Powitanie

 

Cześć. Nazywam się Łukasz Fiuczyński i witam Cię w podcaście „Mówić każdy może”. Dlaczego postanowiłem stworzyć taki podcast? Ponieważ wiele osób mylnie uważa, że występowanie publiczne to jakaś magiczna umiejętność; że to umiejętność tylko dla wybranych. A to oczywiście nie jest prawda. W tym podcaście pokażę Ci, że występowania publicznego można i zdecydowanie warto się nauczyć. Dam Ci praktyczne wskazówki, które sprawią, że występowanie stanie się dla Ciebie nie tylko proste, ale również bardzo, bardzo przyjemne. No, ale mówienie ze sceny to nie jedyna forma przekazu. Dlatego będę mówił o komunikacji zdecydowanie szerzej. Będę mówił o tym, co działa, co nie działa i przede wszystkim jak tego wszystkiego się nauczyć. Zapraszam Cię zatem do wysłuchania pierwszego odcinka. 

 

Wyzwania związane z przygotowaniem wystąpienia.

 

Prowadząc wszelkiego rodzaju szkolenia z wystąpień publicznych albo przygotowując indywidualnych klientów do ich wystąpień czy to na konferencji, czy sprzedażowych, czy wystąpień wewnątrz firmy, zauważam 2 główne problemy, jakie mają osoby, które przygotowują się do wystąpień.

 

Pierwsze z nich to jest stres. Stres, który mocno zżera, który mocno blokuje i osoby, które na co dzień dość łatwo radzą sobie z komunikacją, wychodząc na scenę albo w ogóle myśląc o tym, dostają pewnego rodzaju paraliżu.

 

A drugi problem to jest brak odpowiedniego przygotowania do swojego wystąpienia. I tutaj są 2 podejścia, bo z jednej strony ten brak może się objawiać tym, że ktoś po prostu ma takie podejście, że uważa, że całkiem nieźle improwizuje i nie ma potrzeby się przygotowywania, a druga odsłona tego problemu to jest problem, który można nazwać tak, że: „No w sumie to nie wiem, jak się mam przygotować. No coś muszę zrobić, za każdym razem robię to troszeczkę inaczej. Nie mam jakiegoś ustrukturyzowanego procesu, schematu, jak się do mojego wystąpienia przygotować, a tym samym nigdy to nie jest powtarzalne, generuje dość duży stres i po prostu jest mało przyjemne”.

 

Dzisiaj nie zajmę się pierwszym tematem, czyli nie zajmiemy się stresem. Tym zajmiemy się w kolejnych odcinkach podcastu. Natomiast zajmę się przygotowaniem do swojego wystąpienia. Zajmę się tym, jak napisać swoją mowę i jak przygotować swoją prezentację, żeby ta prezentacja była profesjonalna i przynajmniej rzetelna. Czyli nawet jeśli Twoja prezentacja nie będzie prezentacją mistrzowską, to będzie ona na tyle dobra, że Twoi słuchacze będą zadowoleni, a Ty zrealizujesz swój biznesowy cel.

Przygotowując się do tego podcastu, zastanawiałem się, jaka forma przekazu tej wiedzy, tych informacji, będzie najbardziej właściwa. No i doszedłem do wniosku, że po prostu zrobię to w punktach. Dla wielu osób takie ułożenie materiału jest po prostu najprostsze; a te punkty, które przedstawię, służą właśnie do tego, żeby jak pewnego rodzaju checklista poprowadziły Was od samego początku przygotowania do samego końca.

 

Punkt 1 - Jasny cel mojego wystąpienia

 

Może wydaje Wam się to bardzo banalne, bardzo oczywiste, ale uwierzcie – wiele osób tego nie robi. Nie określają swojego celu. Nie wiedzą tak naprawdę, po co mają wyjść na scenę i mówić do ludzi. A pierwszą podstawową rzeczą, jaka jest ważna w występowaniu, jest odpowiedzenie sobie na bardzo proste pytanie: Po co ja mam mówić do tych ludzi? Po co ja wychodzę na scenę? Po co mam powiedzieć im właśnie o tym, o czym pomyślałem? W tym kontekście cel jest kluczowym aspektem, bo jak mam cel, to wiem, dokąd zmierzam. No i oczywiście są różnego rodzaju wystąpienia, w związku tym możemy mieć różne cele. Natomiast przed każdym wystąpieniem koniecznie trzeba sobie postawić przynajmniej ten jeden, główny cel. Jeśli chcemy zrealizować jakieś cele pomniejsze, to owszem, bardzo dobrze też je postawić. Ale np. jeśli mamy wystąpienie sprzedażowe i naszym celem jest to, żeby klient po tym wystąpieniu sprzedażowym był otwarty na to, żeby wykonać kolejny krok. Może jeszcze nie kupić, bo to nie było naszym celem, ale po to, żeby iść z nami dalej w procesie sprzedaży, czyli umówić się na jakieś konkretne działanie np. wypróbowanie naszego produktu już w warunkach bojowych, czyli tak jakby ten produkt normalnie działał, gdyby klient go kupił. Dlaczego jeszcze cel jest tak ważny? No po pierwsze, tak jak powiedziałem, po skończonym wystąpieniu możesz sobie jasno odpowiedzieć na pytanie: Czy zrealizowałeś/ zrealizowałaś zakładany cel? Ale druga ogromna wartość polega na tym, że do konkretnego celu, jaki chcesz osiągnąć, możesz dobrać odpowiednie środki przekazu. Co to oznacza? Jeśli np. chciałbyś opowiedzieć/ chciałabyś opowiedzieć jakieś wystąpienie inspiracyjne, czyli zainspirować ludzi do czegoś, to być może najlepszym środkiem przekazu będzie storytelling i wywołanie jakichś silnych emocji. Czyli zobacz: wybierasz taki środek, który realizuje Twój cel albo inaczej – przybliża Cię do realizacji tego celu. Jeśli po drugiej stronie byliby np. analitycy i chcesz ich przekonać do danego rozwiązania, to być może środkiem przekazu byłoby zastosowanie dużej liczby sensownych, konkretnych, wartościowych danych albo przedstawianie jakichś badań, ponieważ na takie osoby akurat może mniej emocje wpływają, a bardziej jasne, konkretne informacje. Z jeszcze innej strony do swojego celu możesz dobrać odpowiednią strukturę, czyli tak przekazać, tak poukładać w logiczny sens informacje, które przekazujesz, żeby były bardziej strawne, bardziej podpierały Twój cel, bardziej pokazywały jego sensowność czy np. prawdziwość tego, co mówisz.

Podsumowując: cel to w pewnym sensie najważniejszy element przygotowania do wystąpienia. No bo musisz już wiedzieć, gdzie chcesz dojść, dokąd tak naprawdę będziesz zmierzać. I co Ci da ten cel? Po pierwsze, możesz określić sobie po Twoim wystąpieniu, czy cel został zrealizowany. Po drugie, w dalszej części przygotowania masz jasne wytyczne co do tego, jakich środków przekazów użyć, jakiej użyć struktury i jak obudować swoją narrację, żeby wspierała Twój cel. 

 

Punkt 2 - Efekt, który chcę osiągnąć

 

No i płynnie przechodzimy do punktu drugiego. A w drugim punkcie chcemy zastanowić się, jaki efekt chcemy wywołać w trakcie i po naszej prezentacji. Drugi punkt jest skrajnie ważny, choć patrząc na wiele prezentacji, czy to na konferencjach, czy szczególnie w firmach, mam wrażenie, że jest bardzo, bardzo pomijany. I teraz tak. W tym punkcie warto sobie odpowiedzieć na proste pytanie: Co się ma dziać w głowach słuchaczy w trakcie mojego wystąpienia i potem, jak już skończę mówić? Najważniejsze jest to, żeby w pewnym sensie patrzeć perspektywą słuchacza. To tak naprawdę jest jedyny sposób, żeby odnieść sukces w przemawianiu. Nie myśleć tak bardzo o sobie, a bardzo myśleć o słuchaczach. I pewno nie raz spotkaliście się z takimi prezenterami, którzy w zasadzie, mówiąc wprost, nie potrzebowali publiczności, bo mówili tak jakby mówili dla siebie, być może podbudowując swoje ego. I wiecie, nawet nie chodzi o to, że to było nudne, że nie dawało jakichś sensownych treści. Ale oni po prostu nie myśleli o słuchaczu. Nie myśleli o tym, że ten słuchacz jest po drugiej stronie, ma jakieś odczucia, emocje; ma jakieś wrażenia. A to zdecydowany błąd. No i teraz – jak się za to zabrać, żeby wiedzieć, co Ci ludzie mają poczuć, pomyśleć w trakcie i po tym, jak skończymy.
 

Warto sobie odpowiedzieć na 3 pytania.
 

I teraz, pierwsze z tych pytań brzmi: Czego moi słuchacze powinni się ode mnie dowiedzieć? Jakiej wiedzy, jakich informacji, ja mam im dostarczyć? To w pewnym sensie jest chyba najprostszy punkt, ale warto go sobie dobrze zmapować.
 

Drugi punkt to warto sobie odpowiedzieć na to, jakie emocje, jakie odczucia mają się pojawić w głowach czy w sercach naszych słuchaczy podczas mojego wystąpienia.

 

A trzeci punkt: Co się ma wydarzyć? Co mają zrobić moi słuchacze, kiedy skończy się moja prezentacja? I teraz powiem Wam to na pewnym przykładzie.

 

Rok temu byłem na szkoleniu z wystąpień publicznych, gdzie sam szlifowałem swoje umiejętności. I był tam taki Paweł. Paweł pracuje naukowo. Zajmuje się onkologią. I przeprowadza badania w laboratorium. Robi po prostu różnego rodzaju doświadczenia medyczne. I Paweł rozpoczął swoje wystąpienie mniej więcej od takich słów: „Szanowni Państwo! Według naszych badań w przeciągu najbliższych 20 lat co drugi Polak zachoruje na nowotwór bądź ktoś z jego najbliższej rodziny zachoruje na nowotwór”. I to jest ten pierwszy punkt. Zobaczcie, dostarczył nam konkretnej wiedzy, bardzo rzetelnej, opartej na badaniach.

 

Ale to nie wszystko, ponieważ Paweł kontynuował swoją wypowiedź i zadbał o ten aspekt emocjonalny, ponieważ w momencie, jak powiedział nam o tym, że co druga osoba w Polsce zachoruje na nowotwór, to powiedział do nas coś takiego: „Zatem, moi drodzy Państwo, tak jak tutaj wszyscy siedzicie, czy mógłbym Was prosić, żebyście odliczyli po kolei od jednego do dwóch?”. I jak myślicie, jak się poczuliśmy? Powiem Wam z doświadczenia, ponieważ siedziałem wtedy na widowni, że nie poczułem się najlepiej. Generalnie trochę się wystraszyłem. I to jest świetny przykład, który pokazuje, jak odpowiedzenie sobie na pytanie, co mają poczuć moi słuchacze, zostało bardzo dobrze wykorzystane. Bo my się wystraszyliśmy, a tym samym dostaliśmy pewną dozę motywacji, żeby coś zmienić.

 

No i na końcu tego wystąpienia Paweł zastosował call to action, które miało spowodować, że po tym jego wystąpieniu my po prostu nie pójdziemy do domu i nie będziemy kontynuować naszego życia tak jak do tej pory, ale coś zmienimy. I Paweł zakończył to wystąpienie mniej więcej takim wezwaniem do działania – powiedział, że możemy zmniejszyć to prawdopodobieństwo o ponad 70%, jeśli zastosujemy 3 proste kroki. Po pierwsze – zmienimy dietę na bardziej roślinną. Po drugie – zaczniemy uprawiać regularny sport czy po prostu regularnie się ruszać. A po trzecie – porzucimy wszelkie używki.

 

I teraz, jaki jest z tego uzysk i konkluzja? Zobaczcie. Nie dość, że dostarczył nam pewnej wiedzy; istotnej dla nas, ponieważ wiedza na temat zdrowia jest istotna dla każdego człowieka. Po drugie, wzbudził w nas silne emocje. W tym przypadku emocje pewnego rodzaju strachu, być może przerażenia. A po trzecie, nie zostawił nas z tym, tylko dał nam pewne rozwiązanie. Dał nam prostą instrukcję, co my mamy z tym zrobić. I teraz podsumowując ten przykład: Zobaczcie, jak to się wszystko pięknie złożyło. Jeśli odpowiecie sobie na to, jakich informacji mamy dostarczyć, jakie emocje chcemy wywołać i co ludzie mają zrobić po, to możecie całą swoją narrację, wszystkie odpowiednie środki wyrazu, środki przekazu, dostosować do tego, co chcecie uzyskać. I mam nadzieję, że ten przykład pokazał Wam, jak można to ciekawie i fajnie zrobić.

 

Jak już ustalicie sobie cel Waszego wystąpienia i odpowiecie na ważne pytania, dotyczące tego, czego Wasi słuchacze powinni się dowiedzieć; tego, co powinni poczuć i tego, co powinni zrobić potem, jak już skończycie mówić, to czas na analizę publiczności.

 

Punkt 3 - Analiza publiczności

 

I to zgrabnie przenosi nas do punktu nr 3. Czyli właśnie analizy publiczności. Co to znaczy? Ja od w zasadzie 17 lat pracuję w sprzedaży. I sprzedaż nauczyła mnie wielu rzeczy, ale jednej głównej. Że w zasadzie to nieważne, co ja myślę. Nieważne zupełnie, co mi się wydaje. Ważne jest to, co myśli klient i to, czego potrzebuje klient. A w tym przypadku, jeśli my jesteśmy mówcą, jeśli my występujemy, to w pewnym sensie słuchacze są naszym klientem. I teraz, w jaki sposób przeanalizować naszą publiczność?

 

Pierwszy element, który warto przeanalizować, to jest element ja. Czyli „ja” jako osoba występująca. Warto sobie zdać sprawę z tego, co osoby, które mnie będą słuchać, już wiedzą na mój temat. Czego powinny się te osoby dowiedzieć? Być może, dlaczego to ja występuję. Dlaczego dzisiaj mówię o tym temacie, a nie o innym? Jakie mam w tym temacie doświadczenie? Czy jestem właściwą osobą na właściwym miejscu?

 

Po drugie, to publiczność, czyli kto będzie mnie słuchał, czyli czym zajmują się te osoby, jakie mają stanowiska, jakie mają przekonania, co już wiedzą, jaka wiedza będzie dla nich ważna i przydatna, ciekawa, być może nowa, a jaka będzie już bezużyteczna, ponieważ z niej na co dzień korzystają.

 

Trzeci element to miejsce. Miejsce jest bardzo ważne pod kilkoma względami, ale przede wszystkim pod względem logistycznym, ponieważ, przygotowując się do swojego wystąpienia, przygotowujecie się najczęściej też do danego miejsca. W jednym miejscu scena wygląda w taki, a nie w inny sposób. Jest pewnego rodzaju obsługa logistyczna albo jej nie ma.

 

Ja mam takie osobiste doświadczenie, gdzie miejsce miało ogromne znaczenie. Razem z kolegą występowaliśmy w duecie w jednym z hoteli Marriott. I tam, jeśli ktoś z Was był, to pewno wie, że sala jest ułożona w prostokąt, ale w taki sposób, że można powiedzieć, że na szerokość są ustawione krzesła i rzędy z osobami obserwującymi i są 2 bardzo duże filary, które znajdują się pomiędzy sceną a pomiędzy publicznością. I gdybyśmy wcześniej jako występujący nie wiedzieli tego, to pewno, przyjeżdżając na to miejsce, mielibyśmy bardzo wysoki poziom stresu, ponieważ zaskoczyłaby nas ta informacja, no bo to się raczej nie zdarza. Ale wiedzieliśmy to i byliśmy przygotowani, jak ułożyć prezentację, jak się podzielić rolami, w jaki sposób zarządzać tą przestrzenią. Więc miejsce pod tym względem ma znaczenie, głównie pod logistycznym. Ale z drugiej strony możecie wykorzystać miejsce do tego, żeby z pewną zrobić tak zwaną zagajkę, czyli możecie się odwołać do tego miejsca, jeśli to miejsce ma jakąś historię albo już któryś raz jesteście w tym miejscu. Możecie nawiązać do tego, że widzicie, jak to miejsce się rozwija. Jest to sposób, na który możecie wykorzystać miejsce. Koniecznie musicie wiedzieć, gdzie występujecie, jakie tam są warunki techniczne. A to wszystko jest w obszarze analizy miejsca.

 

I czwarty element analizy publiczności to czas. I czas rozumiany przynajmniej z dwóch perspektyw. Pierwsze perspektywa to po prostu, ile mam czasu na moje wystąpienie. Jak wiecie, jest wiele formatów wystąpień, począwszy od takiego bardzo krótkiego speech’u typu 3 minuty, poprzez 7 minut, poprzez 18 minut jak na TED czy pół godziny bądź 45 minut na konferencji aż po długie, długie, wykłady. I teraz, dlaczego czas jest tak ważny? Mamy jakąś określoną treść do przekazania. I w zależności od tego, ile mamy czasu, to przekażemy jakiś szerszy zakres tej treści bądź węższy. I realnie jest tak, że im więcej tego czasu mamy, to tym więcej możemy powiedzieć. Ale mimo wszystko należy skupić się na tych ważnych czy najważniejszych elementach. Dlatego czas ma duże znaczenie pod kątem tego, co wybierzecie, żeby przekazać swojej publiczności; na czym się skupicie, na jakich elementach postawicie główny nacisk. Czas ma ogromne znaczenie, jeśli występujesz np. na konferencji biznesowej i załóżmy, że nie jesteś pierwszym mówcą, ale np. szóstym, siódmym, ósmym z kolei. No i życie pokazuje, że na tych konferencjach często jest tak, że – no niestety – jest tak zwana obsuwa i wtedy z Twoich 30 minut, które miałeś przeznaczone na prezentację, zostaje Ci np. 20, bo przychodzi organizator i mówi: „Słuchaj, bardzo Cię przepraszam, ale mamy tak silne przesunięcie, że musisz skrócić swoją prezentację do 20 minut”. Jak się domyślasz, nie jest to komfortowa sytuacja, ale jest to sytuacja, na którą możesz się przygotować. Jeśli znajdujesz się w takiej sytuacji i wcześniej nie pomyślisz o tym, że być może tak się wydarzy, nie masz planu B, to najprawdopodobniej masz wysoki poziom stresu i Twoja prezentacja nie będzie tak dobra, ponieważ była przewidziana na inny okres. Ale jeśli wiesz, że taka sytuacja może się wydarzyć, masz przygotowaną w pewnym sensie wersję B – skróconą, gdzie skupiasz się tylko na najważniejszych elementach, pomijając te, które są być może ciekawe, ale nie są kluczowe – możesz wyjść obronną ręką i w bardzo dobry i ciekawy sposób przedstawić swoją prezentację, ponieważ byłeś przygotowany na taką ewentualność.

 

A po drugie czas – w takim kontekście właśnie, o której np. ja występuję. Czy ja występuję rano, kiedy ludzie są po pierwszej kawie i są w miarę już rześcy i można z nimi nawiązać fajną relację, ponieważ już są obudzeni i przyszli tutaj z ciekawością, jeszcze nie są zmęczeni. A inna sytuacja jest, kiedy występujesz np. po obiedzie. Gdzie niezależnie od tego, jaką świetną masz prezentację, jak ciekawe rzeczy będziesz mówić, część z osób – mówiąc wprost – będzie trochę odpływała ze względu po prostu na fizjologię. Na to, że przed chwilą zjedli jakiś duży pyszny obiad, najprawdopodobniej jeszcze z deserem.

 

Te wszystkie elementy mają dość duże znaczenie dla komfortu Twojej pracy, ale – co ważne – możesz w dużej mierze przygotować się na to. Przygotować się na to, analizując siebie jako mówcę, czyli co uczestnicy, co słuchacze, wiedzą na mój temat; czego jeszcze powinni się dowiedzieć. Analizując samych słuchaczy. Co wiedzą w obszarze, o którym będę mówił? Jaka wiedza będzie dla nich wartościowa, cenna? Jaka będzie nowa? A w związku z tym co powinienem im dostarczyć? Po trzecie – analizując miejsce, czyli w jakim miejscu występuję; czy to miejsce ma jakąś historię, do której np. mógłbym się odwołać podczas mojego wystąpienia. Ale chyba jeszcze bardziej ważny jest element związany z logistyką, czyli czy to miejsce zapewnia mi komfort pracy, czy wszystkie kwestie techniczne są na tyle załatwione z organizatorem, że ja po prostu mogę jechać i przeprowadzić moją prezentację, czy muszę się w jakiś szczególny sposób przygotować. No i po czwarte czas, czyli ile mam czasu na to, żeby przekazać to wszystko, co jest istotne; jak długo mogę mówić i jaki ewentualnie zakres czasowy czy jakiś zapas, czy wersję awaryjną, muszę przygotować. Ale też w kontekście tego, o której będę występował, czy muszę być bardziej energetyczny, czy może mniej. Tak, żeby publiczność dobrze się czuła, a ja żebym miał poczucie dobrze przeprowadzonej prezentacji.

 

Punkt 4 - Informacje

 

No i przyszedł czas na punkt czwarty. W punkcie czwartym zbieramy wszystkie informacje, jakie nam są potrzebne do tego, żeby merytorycznie przygotować się do tej prezentacji. Co przez to rozumiem? Zazwyczaj jest tak, że jeśli występujemy bądź wypowiadamy się na jakiś temat, w którym mamy doświadczenie, mówiąc wprost – znamy się na nim, to większość tych informacji po prostu mamy w naszej głowie. Ale mimo wszystko trzeba je wydobyć, bo właśnie nie chodzi o to, żeby mówić o wszystkim, ale mówić o tym, co wspiera nasz główny cel. Z drugiej strony czasami tak jest, że potrzebujemy się wesprzeć wiedzą innych. Czyli wtedy potrzebujemy sięgnąć np. do pewnego rodzaju publikacji, do książek, poszukać w sieci wartościowych informacji na dany temat. Być może poznać jakieś statystyki, jakieś dane, które podeprą to, o czym mówimy. Być może powołać się na jakieś badania. Czyli zobaczycie – jest całkiem sporo do zrobienia. To znaczy super, jeśli bardzo dużo wiemy, ale czasami też trzeba tego wszystkiego poszukać. I teraz, błędem jaki najczęściej zauważam wśród ludzi, którzy biorą się za przygotowanie wystąpienia, jest właśnie to, że w pewnym sensie zaczynają od tego punktu. Czyli, wiecie, zbierają wszystko to, co już wiedzą. Mówią: „A, dobra. Powiem o tym, powiem o tym i powiem jeszcze o tym”, ale nie zastanawiają się, czy to wspiera ich cel, ponieważ wcześniej nie popracowali nad tym celem.

 

I to też nie jest tak, że zawsze wyjdziecie od tego, że macie już gotowy cel. Później przejdziecie przez ten element, czego ludzie mają się dowiedzieć, poczuć; co mają zrobić po, jak później przeanalizujecie ich. Prawda jest taka, że czasami świetny pomysł przyjdzie Wam w nieoczekiwanej chwili. Po prostu obudzicie się rano i wpadniecie na świetny pomysł. Bierzecie prysznic – też wpadniecie na świetny pomysł. Już taki wiedzowy w pewnym sensie z tego punktu czwartego. Ale wtedy mimo wszystko warto wrócić do tyłu i przejść przez te wszystkie 3 wcześniejsze elementy. No, ale wracając do tego, jak sobie z tym czwartym punktem poradzić – tutaj oczywiście jest kilka sposobów.

 

Pierwszy z nich, który ja rekomenduję, to jednak jest mimo wszystko zacząć od tego, co ja już wiem. Czyli można zrobić to tak tzw. metodą burzy myśli. To jest taka technika, którą między innymi poleca również Tomasz Kammel. Pozdrawiam serdecznie. I Tomasz mówi o tym, żeby wziąć kartkę papieru i usiąść dokładnie na 20 minut i wypisać wszystko, co przychodzi nam do głowy, związane z tym tematem. Czyli mówiąc wprost – robimy właśnie taką burzę myśli. Wypisujemy wszystko bez analizowania tego, bez autokrytyki. Po prostu wszystko, co jest. I ważne jest to, żeby nawet jak się zablokujemy – bo to zazwyczaj tak jest, że po tych kilku minutach, początkowej fontannie tych pomysłów, zaczynamy się blokować – to żeby wytrwać te 20 minut, ponieważ jak się zablokujemy, to później jest, wiecie, taki etap przejściowy, gdzie nic nie wymyślamy, a później przychodzą nam najczęściej bardzo dobre pomysły. Więc warto wytrzymać te 20 minut. Następnie tę zapisaną kartkę czy kartki, jeśli tego będzie dużo, zostawić na jakąś godzinę, dwie, a ja osobiście zostawiam to zazwyczaj na kolejny dzień, czyli zostawiam temu 24 godziny. I to mi się w głowie jakoś samodzielnie układa, że później wracam do tego drugiego dnia i robię pewną selekcję. OK – to wspiera mój cel, to wspiera mój cel. Zaznaczam sobie to po prostu i wyrzucam wszystkie rzeczy, które nie są dla mnie istotne. Dzięki temu z całej puli wszystkiego, co przychodzi mi do głowy, zostawiam to, co jest najważniejsze. I dopiero w kolejnym kroku, jeśli przyjdzie mi np. do głowy, że chciałbym powiedzieć o tym, co wspiera mój cel i potrzebuję powołać się np. na jakieś dane, na jakieś badania, to dopiero wtedy zaczynam pewnego rodzaju poszukiwanie wiedzy w Internecie bądź w innych źródłach. I to jest jedna metoda, która bardzo, bardzo, fajnie działa. Zdecydowanie polecam spróbować, przetestować – będziecie zadowoleni. Będzie Pan zadowolony – to gwarantuję.

 

A druga metoda również bardzo prosta polega na tym, że bierzecie znowu czystą kartkę papieru, w pewnym sensie na samym środku rysujecie kreskę, z jednej strony dajecie plus np. z lewej, z drugiej strony dajecie minus. I macie jakiś konkretny temat. I piszecie wszystkie plusy. Wszystko, co Wam się pozytywnie kojarzy z tym tematem. A po drugiej stronie piszecie wszystkie minusy, wszystkie wady, wszystkie zagrożenia, które np. niesie to, o czym chcecie opowiedzieć. Dzięki temu znowu macie zbiór Waszych myśli przelanych na papier, które są dla Was pewnego rodzaju inspiracją. Znowu macie plusy, minusy. Możecie z tego wybrać to, co chcecie powiedzieć, co chcecie przekazać. I jeszcze wartością tego rozwiązania jest to, że macie wypisane również minusy. Dlaczego jest w tym wartość? Bo np. dzięki temu możecie się przygotować na pewnego rodzaju trudne pytania albo obiekcje, które mogą paść. Czyli możecie wykonać taki eksperyment myślowy: OK, z czym moi słuchacze mogą się nie zgodzić i jak mogę się na to ewentualnie przygotować? Ponieważ minusy, które Wy zauważycie, pewno zauważą też inne osoby. Będziecie dzięki temu lepiej przygotowani. I to moi drodzy dzieje się w punkcie czwartym. Czyli zbieramy wszystkie materiały, które są ważne z perspektywy naszego celu, i zaczynamy powoli pracować nad tym, żeby ułożyć to w pewną całościową narrację i w pewną całościową strukturę. 

 

Nad tym, jak ułożyć te wszystkie informacje, które przygotowaliście, zdobyliście, w jedną sensowną całość popracujemy już podczas kolejnego podcastu. Dzisiaj już bardzo, bardzo, Wam dziękuję za wysłuchanie tego podcastu i oczywiście zapraszam do części drugiej, podczas której będziemy kontynuować naszą pracę nad przygotowaniem świetnego wystąpienia.

 

W związku tym, że jest to mój pierwszy podcast, pierwszy podcast w tej serii, bardzo mi zależy na tym, żebyście po pierwsze byli ze mną, ale byli ze mną w taki sposób bardzo świadomy. Jeśli macie jakieś przemyślenia co do tego podcastu, co bym mógł zrobić inaczej, co mógłbym zrobić lepiej, to bardzo Was proszę o informację zwrotną. Z pewnością pomoże to mojej osobie w tym, żeby te podcasty były lepsze, ale dzięki temu też Wy dostaniecie większą wartość i informacje, które bardziej Was interesują. Dzięki jeszcze raz za dziś. Życzę Wam wszystkiego dobrego i do usłyszenia już niebawem.

 

Pozdrawiam.

Cześć. 

Spotify

YouTube

Apple Podcasts

13 października 2020

Umów się na rozmowę z konsultantem

Umów się na bezpłatną rozmowę
z naszym konsultantem

 

Zastanawiasz się jak lepiej występować publicznie?

Zapisz się 

Zapisz się do
Newslettera

Chcesz być na bieżąco?

Artykuły

Przeczytaj 

Może Cię zainteresować

Zapoznaj się z Polityką Prywatności

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy!
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!
wystąpienia publiczne Facebook
wystąpienia publiczne LinkedIn

Email

+48 535 934 076

lukasz.fiuczynski@flowconsulting.pl

Telefon

Kontakt

Zapisz się 

Bądź na bieżąco
i zapisz się do newslettera 

Słuchaj tam gdzie lubisz

Odcinek 1 - Jak przygotować wystąpienie publiczne - cz. 1

Transkrypcja

Flow Consulting wystąpienia publiczne

Bezpłatna rozmowa z Trenerem

Oferta